📅 Webinar: SaaS w erze Agentic AI: zagrożenie czy nowy model wzrostu? Na przykładzie Dealavo i Zynq — 29.10.2026, 11:00
Masz pytania? Zadzwoń:

Black Friday 2026 w e-commerce — jak wybierać produkty, komunikować promocje i zatrzymać klientów po sezonie

W październiku 2026 roku zorganizowaliśmy wspólnie z Sempai webinar o Black Friday jako stress-teście dla całego biznesu e-commerce. W tym artykule zebraliśmy część poświęconą strategii cenowej i doborowi produktów do promocji — od dyrektywy Omnibus, przez konkretne przykłady udanych i nieudanych kampanii, po pomysły na promocje, które nie zabijają marży. Zapraszamy do lektury.

Poznaj wszystkie funkcjonalności naszej platformy podczas bezpłatnej prezentacji online.

Black Friday: jak promocje zabierają przyszłą sprzedaż?

O czym rozmawialiśmy na webinarze o Black Friday

Black Friday to walka o uwagę. Rośnie intencja zakupowa klientów, ale równolegle rosną koszty reklam, a presja marżowa na e-commerce jest coraz większa. Ewolucja sezonu idzie w jednym kierunku: z jednego dnia zrobił się Black Week, a praktycznie Black Month. Jednocześnie klienci stali się dużo bardziej świadomi — porównują ceny, czekają na realne okazje, a sztuczne „promocje” o jeden grosz wyłapują i karzą brakiem konwersji.

Na webinarze pokazaliśmy, jak w tych warunkach:

  • komunikować promocje zgodnie z dyrektywą Omnibus i nie strzelić sobie w kolano,
  • wybierać produkty, które realnie zarabiają w Black Friday (i unikać tych, które skanibalizują przyszłą sprzedaż),
  • budować cross-sell, który odbije niską marżę na produkcie-magnesie,ads
  • lojalizować klientów pozyskanych w sezonie, żeby wrócili pod święta,
  • konkurować inaczej niż ceną, kiedy obniżka szkodzi marce.

Dyrektywa Omnibus — jak komunikować promocje, żeby nie odstraszać klientów

Każda informacja o cenie promocyjnej w Polsce musi być zestawiona z najniższą ceną z ostatnich 30 dni przed obniżką — tego wymaga dyrektywa Omnibus. Dla konsumentów to korzystna zasada — od razu widać, czy promocja jest realna. Dla sprzedawców oznacza konieczność przemyślanego planowania komunikacji.

Obniżka o grosz to nie promocja

Jeśli obniżamy cenę o jeden grosz i oznaczamy produkt jako „promocja”, efekt jest odwrotny do zamierzonego. Klient widzi cenę przekreśloną, która niczym nie różni się od aktualnej — i odbija się od oferty. Źle włączony tryb promocji odstrasza. Jeśli obniżka nie jest atrakcyjna, lepiej nie komunikować jej jako promocji w ogóle.

Omnibus w różnych krajach UE

Jeśli sprzedajesz na kilku rynkach, interpretacje Omnibusa potrafią się różnić:

  • Niemcy — pokazanie przekreślonej ceny katalogowej i procentu obniżki od ceny katalogowej nie jest traktowane jako promocja, więc nie trzeba podawać ceny z 30 dni.
  • Rumunia — ceną przekreśloną jest właśnie najniższa cena z 30 dni.
  • Polska — standardowo najniższa cena z 30 dni jako punkt odniesienia.

Przy sprzedaży wielorynkowej warto to zweryfikować z działem prawnym kraj po kraju.

27 dni między Black Friday a Bożym Narodzeniem

Między Black Friday a świętami jest tylko 27 dni. To ma dwie konsekwencje. Po pierwsze, w okresie przedświątecznym Omnibus wymusi pokazywanie ceny z Black Friday jako punktu odniesienia — co może utopić marżę drugiej promocji na ten sam produkt. Po drugie, to okno, w którym można strategicznie ściągnąć klientów z Black Friday po raz drugi, pod zakupy prezentowe. Praktyczny wniosek: lepiej już przy planowaniu Black Friday rozdzielić asortyment na „listopadowy” i „grudniowy”.

Trzy przykłady z rynku: co może pójść źle

Sklep RTV i telewizor z rabatem -40%

Promocja komunikowana wszędzie — strona główna, gazetki, newsletter, Google Ads. Efekt: niewielki wzrost ruchu, spadek marży, koszyk średnio jednoproduktowy.

Problem był prozaiczny — rabat był liczony od ceny katalogowej, która nijak miała się do realnej ceny rynkowej. Konkurenci mieli ten sam telewizor po prostu taniej. W wyszukiwarce klient widział dwie oferty i wybierał tańszą. ROAS na Google Ads niski, bo klikaliśmy, a nie konwertowaliśmy. Do tego brak cross-sellu — a to problem 80% sklepów, z którymi rozmawiamy. Sekcja „inni kupowali też” wypełniona losowymi produktami to nie cross-sell.
Grafika Dealavo: Trzy przykłady z rynku — co może pójść źle w Black Friday. Przykład 1, sklep RTV i telewizor z rabatem minus 40%: promocja komunikowana wszędzie; problem — rabat liczony od ceny katalogowej, która nijak miała się do realnej ceny rynkowej, konkurenci mieli ten sam telewizor taniej; efekt — niewielki wzrost ruchu, spadek marży, koszyk średnio jednoproduktowy. Przykład 2, producent bielizny i promocja na staniki: problem — przeciętna klientka kupuje 3 do 4 staników rocznie, w Black Friday zrobiła zakup roczny i potem nie wracała, a w marce premium obniżka podkopuje wizerunek; efekt — promocja skanibalizowała sprzedaż z kolejnych miesięcy przy niższej marży. Przykład 3, sprzedawca telefonów: problem — promocja na flagowy model, ale cena wyjściowa nieatrakcyjna na tle rynku, a klienci w Black Friday częściej porównują na porównywarkach; efekt — taka sama sprzedaż jak zwykle, ale niższa marża na każdym produkcie. Wspólny mianownik: bez znajomości cen rynkowych nie da się ustawić realnie atrakcyjnej promocji.

Producent bielizny i promocja na staniki

Kampania wyglądała na sukces: sprzedaż w Black Friday wzrosła. Problem pojawił się później. Przeciętna klientka kupuje 3–4 staniki rocznie. Czekała na promocję i w Black Friday zrobiła zakup roczny. Potem nie wracała. Promocja skanibalizowała sprzedaż z kolejnych miesięcy — przy niższej marży.

Druga warstwa problemu: to marka premium. W psychologii cen wysoka cena buduje postrzeganie jakości. Obniżanie jej systematycznie podkopuje wizerunek marki.

Sprzedawca telefonów

Promocja na flagowy model, ale cena wyjściowa nieatrakcyjna na tle rynku. W Black Friday klienci jeszcze mocniej skupiają się na cenie i częściej porównują na porównywarkach. Efekt: taka sama sprzedaż jak zwykle, ale niższa marża na każdym produkcie.

Wspólny mianownik tych trzech historii: bez znajomości cen rynkowych nie da się ustawić realnie atrakcyjnej promocji. W tym pomaga monitoring cen Dealavo.

Jak wybierać produkty do promocji

Decyzja „promować czy nie” powinna być podejmowana per produkt, nie per kategoria. Dziewięć kryteriów, które warto sprawdzać:

KryteriumCo weryfikujemy
PopytLiczba wyszukań na dane frazy produktowe
Pozycja cenowaJak nasza cena wygląda na tle rynku
Elastyczność cenowaCzy obniżka ceny realnie podnosi wolumen
MarżaIle mamy do oddania
Stan magazynowyCzy produkt wystarczy na cały okres sprzedaży
DosyłyStabilność i czas dostaw
Powtarzalność zakupuRyzyko kanibalizacji przyszłej sprzedaży
Cross-sellCo możemy dosprzedać
Wsparcie dostawcy / ryzyko OmnibusaCzy producent współpracuje, jak wygląda cena z 30 dni

Dobrzy kandydaci: słuchawki, smartwatche, frytkownice beztłuszczowe, buty biegowe

Produkty, które spełniają większość kryteriów: średni lub wysoki popyt, obniżka realnie zwiększa sprzedaż, duże stany magazynowe, niekanibalizują przyszłych zakupów, mają jasny cross-sell (do butów skarpetki, do słuchawek etui, do frytkownicy akcesoria).

Słabi kandydaci: tusze, ekspresy do kawy, flagowe smartfony, płyny do prania

  • Tusz do drukarki — powtarzalny zakup co kilka tygodni, promocja tylko przesunie przyszłą sprzedaż.
  • Ekspres do kawy — decyzja długoterminowa, obniżka ceny słabo przekłada się na wzrost sprzedaży.
  • Flagowy smartfon — producent nie lubi obniżek, a różnica 100 zł rzadko wystarcza, żeby przekonać klienta porównującego oferty.
  • Płyn do prania — produkt powtarzalny z niską marżą i słabym cross-sellem.

Jak komunikować i dopinać promocje

Głęboki rabat na wybrane produkty vs. płytka promocja na całą kategorię

Lepiej dać mocny rabat na kilka starannie wybranych produktów niż symboliczne 5% na cały asortyment. Klienci szukają perełek — daj im je znaleźć.

Limit sztuk na klienta

Prosty mechanizm, który chroni przed resellerami wykupującymi cały stock.

Cross-sell w koszyku i na karcie produktu

Niska marża na produkcie-magnesie musi się odbić w koszyku. Dobre inspiracje:

  • MediaMarkt — gotowe zestawy (telewizor + soundbar, pralka + akcesoria) dodawane jednym kliknięciem.
  • Viking Direct — dosprzedaż materiałów komplementarnych i zachęcanie do kupowania wielosztuk (zamiast jednej ryzy papieru — cały karton).

Ads tylko dla cen w zasięgu rynku

Jeśli nasza cena nie mieści się w ok. 5% od najniższej na rynku, nie ma sensu promować produktu w Adsach — ROAS będzie słaby, a budżet spali się na klikach bez konwersji.

Konkurencyjna cena to jednak tylko jeden z elementów. Przy planowaniu budżetu reklamowego warto uwzględnić także marżę produktów i koszt pozyskania zamówienia. Sprawdź, jak Sempai łączy te dane z optymalizacją kampanii, aby wspierać rentowną sprzedaż w Black Friday i poza sezonem.

Zapowiedź promocji przed Black Friday

Lepiej, żeby klient czekał na naszą promocję, niż żeby kupił u konkurenta, który ruszył wcześniej. Landing page z zapisami, odliczanie, mailing do bazy — dziś z pomocą AI tworzy się to w kilka godzin.

Promocje kwotowe vs. procentowe

Z naszych obserwacji i badań wynika, że promocje kwotowe działają zdecydowanie lepiej od procentowych. Konkretna kwota w złotówkach jest łatwiejsza do wyobrażenia niż abstrakcyjny procent. Przychody z promocji kwotowych były wyższe.

Czytelna komunikacja na karcie produktu

Promocja musi być zrozumiała od razu — jasna cena, jasny punkt odniesienia, jasna korzyść.

Otagowanie w feedzie

Bez prawidłowych labelek w feedzie automatyzacja strategii cenowej i kampanii jest utrudniona. To niewielki wysiłek techniczny, który zwraca się wielokrotnie.

Lojalizacja: jak sprawić, że klient z Black Friday wróci pod święta

Pozyskanie nowego klienta w sezonie to tylko połowa sukcesu. Druga połowa to mechanizmy, które przyprowadzą go z powrotem.

  • Bon na kolejne zakupy z datą ważności 30 dni — idealnie wpada w okno przedświąteczne. Klient dostaje gratis, my mamy powód, żeby ściągnąć go z powrotem.
  • Cross-sell po zakupie — mail z propozycją produktów komplementarnych do tego, co kupił w Black Friday.
  • Zbieranie first-party data — pop-upy, formularze w koszyku, strona potwierdzenia zamówienia, konta klienta, web pushe. Każda zgoda to tańszy koszt pozyskania przy kolejnej transakcji.

Promocje bez obniżki ceny

Są marki i modele biznesu, w których wojna cenowa szkodzi — bo zabija wizerunek lub marżę. Alternatywy:

  • darmowa dostawa (lub zdjęcie progu),
  • uniwersalny produkt gratis do zamówienia,
  • wydłużona gwarancja i wydłużone zwroty,
  • personalizacja produktu,
  • ekspresowa dostawa jako up-sell,
  • gratisy po przekroczeniu progu zakupów,
  • promocja na kolejne zakupy, bon podarunkowy z datą ważności,
  • 2+1 gratis, promocja na zestaw zamiast pojedyncze sztuki,
  • produkt komplementarny w pakiecie (do butów skarpetki, starter kit przy nowym produkcie),
  • dodatki nienamacalne: konsultacja z ekspertem, stylistą, dietetykiem, warsztaty online, e-book normalnie płatny, pakiet audytów.

Przy dodatkach nienamacalnych kluczowe jest wyraźne komunikowanie ich wartości na karcie produktu — inaczej klient ich po prostu nie zauważy.

Plan działań: co zrobić w 30, 60 i 90 dni

HoryzontCo robimy
30 dni (do startu Black Friday)Audyt deadstocku i wybór produktów do redukcji zapasów. Analiza elastyczności cenowej per produkt. Sprawdzenie cen rynkowych i pozycji na porównywarkach. Przygotowanie landing page’a z zapowiedzią promocji. Otagowanie produktów w feedzie. Zaplanowanie cross-sellu w koszyku.
60 dni (Black Friday + okres przedświąteczny)Monitoring cen konkurencji w czasie rzeczywistym. Reakcja repricingiem na ruchy konkurentów. Rozdzielenie asortymentu promocyjnego między listopad a grudzień. Wysyłka bonów na kolejne zakupy z 30-dniową ważnością. Komunikacja cross-sellowa po zakupie.
90 dni (podsumowanie sezonu)Analiza marży per produkt, nie per kampania. Ocena, które produkty skanibalizowały przyszłą sprzedaż. Segmentacja pozyskanych klientów (nowi, powracający, łowcy promocji). Plan reaktywacji bazy pod kolejny sezon.

Dlaczego ceny rynkowe i strategia cenowa mają znaczenie w Black Friday

Wszystkie trzy opisane wyżej historie wtop łączy brak znajomości cen rynkowych w momencie podejmowania decyzji o promocji. Dealavo pomaga rozwiązać ten problem na trzech poziomach:

  • Monitoring cen i promocji konkurencji — zbieramy dane ze stron producentów, sklepów i agregatorów (Allegro, Ceneo, Google Shopping, Amazon, Empik). Dla każdego produktu widać wszystkie oferty, najniższą cenę, kto obniżył i kiedy.
  • Dane historyczne — nawet 7-letnia historia zmian cen pokazuje, kiedy w poprzednich sezonach konkurencja zaczynała obniżki. To bezcenna wskazówka przy planowaniu własnego timingu.
  • Automatyzacja strategii cenowych (dynamic pricing) — zamiast ręcznie reagować w Excelu, można ustawić regułę („bądź o grosz tańszy od najtańszego konkurenta, nie schodź poniżej 15% marży”). Dzięki temu nie zdarza się sytuacja, że konkurent pogłębia promocję dzień po naszej reakcji, a my zostajemy w tyle.

Dla sklepów, które nie potrzebują ciągłego monitoringu, mamy też raport ad hoc — jednorazowe sprawdzenie cen rynkowych dla konkretnej listy produktów. Przydatny zwłaszcza przy negocjacjach z dostawcami.

Najczęściej zadawane pytania

  • Marża CM1 (pierwszego stopnia) to różnica między ceną sprzedaży a kosztem towaru. CM2 (drugiego stopnia) odejmuje od niej dodatkowo koszty zmienne realizacji zamówienia: wysyłkę, pakowanie, prowizję płatności, prognozowany koszt obsługi zwrotu, ewentualne prowizje marketplace’ów. Tylko CM2 pokazuje, ile realnie zostaje po dostarczeniu paczki klientowi.

  • Tak, na start wystarczy eksport z ERP i Excel. Cel jest prosty: policzyć średni CM2 na pierwszym zamówieniu nowego klienta za ostatni kwartał. Dopiero gdy ta liczba jest ustabilizowana i decyzje się na niej opierają, warto inwestować w dashboard z odświeżaniem w czasie rzeczywistym.

  • Decyzje strategiczne (polityka rabatowa, lista produktów promocyjnych, scenariusze kryzysowe, zbieranie zgód marketingowych, pomiar danych) warto zamknąć do końca października. W listopadzie wykonujesz plan, nie negocjujesz go.

  • Profit-First zaczyna się od świadomej polityki cenowej dopasowanej do roli każdego produktu — od tego, które produkty w ogóle warto promować, a które lepiej zostawić w regularnej cenie.

  • Zwykle nie. Po pierwsze — producent zazwyczaj nie zgadza się na głębokie rabaty na flagowców i może zareagować. Po drugie — obniżka ceny obniża postrzeganą jakość marki. Po trzecie — flagowce rzadko są cenowo elastyczne, więc obniżka nie podnosi wolumenu, tylko zmniejsza marżę.

  • Rozstrzyga reguła z prostego równania: wyprzedawaj, gdy cena wyprzedaży jest wyższa niż prognozowana cena późniejszej sprzedaży minus koszt utrzymania (zamrożony kapitał + magazyn + ryzyko utraty wartości). W przeciwnym razie trzymaj.

Na tej stronie