Wzrost cen maseczek ochronnych w epidemii koronawirusa

Share

Pojawienie się nieznanej wcześniej odmiany koronawirusa w Chinach wywołało duży niepokój na całym świecie. Nowe zagrożenie wygenerowało ogromny popyt na niepopularne wcześniej produkty, takie jak maski chirurgiczne. Choć Polska nie należy do miejsc bezpośrednio zagrożonych epidemią, wzmożoną sprzedaż maseczek odnotowano także w naszym kraju. Jak koronawirus wpłynął na ich dostępność i ceny?

Monitoring cen masek chirurgicznych

Monitoring cen to proces, który pozwala na dokonanie przeglądu oraz analizy cen oraz dostępności wybranych produktów na rynku, a także zaobserwowanie zależności między nimi. Nagłe wzrosty lub spadki pojawiają się zazwyczaj na skutek nadejścia sezonu lub okresu wzmożonego zapotrzebowania. Tak też stało się z maseczkami chirurgicznymi w momencie, gdy liczba zarażonych koronawirusem na świecie zaczęła gwałtownie rosnąć. 

Korzystając z platformy Dealavo, przeanalizowaliśmy ceny i dostępność maseczek chirurgicznych w najpopularniejszych aptekach internetowych w Polsce. Pozwoliło nam to dostrzec gwałtowne zmiany, jakie zachodziły na rynku w okresie rozprzestrzeniania się wirusa. Zazwyczaj rosnący nagle popyt na produkty ochronne przy ich ograniczonej podaży sprawia, że ceny również rosną. Jak było w przypadku maseczek chirurgicznych?

Ceny i dostępność masek chirurgicznych – analiza

Poniższy wykres pochodzi bezpośrednio z aplikacji Dealavo i przedstawia wzrost cen masek sprzedawanych pojedynczo pod koniec stycznia, czyli w momencie, gdy do Europy dotarły wiadomości o chińskim wirusie. Jak widać, ceny wzrosły jedynie na początku epidemii, po czym ustabilizowały się – mniej więcej na przełomie stycznia i lutego.

 

Na kolejnym wykresie możemy natomiast zauważyć wyraźny spadek dostępności masek chirurgicznych sprzedawanych pojedynczo. Jako przykład pokazaliśmy dostępność zielonej maski Romed, niedostępnej prawie we wszystkich monitorowanych sklepach (przekreślony koszyk oznacza brak dostępności).

 

 

Na poniższym wykresie możemy zaobserwować, że ceny tej maseczki chirurgicznej nie zdążyły wzrosnąć zanim produkt wyprzedał się w większości sklepów.

 

Koronawirus a rynek masek ochronnych

Nagły wzrost popytu wywołany pojawieniem się koronawirusa sprawił, że maski sprzedawane pojedynczo są obecnie niedostępne.

Zwiększone zainteresowanie produktem przy ograniczonej podaży to na ogół doskonały moment na podniesienie cen. W przypadku masek udało się to jedynie nielicznym sklepom, które w porę zareagowały na dynamiczne zmiany warunków rynkowych i zaktualizowały ceny jeszcze pod koniec stycznia. Większość sprzedawców nie zdążyła jednak skorzystać ze zwiększonego popytu, gdyż maski po prostu im się skończyły, zanim zdążyli wprowadzić zmiany w ofercie.

Automatyzacja cen w aptekach

Doskonałym rozwiązaniem tego problemu byłoby zastosowanie Dynamic Pricing, czyli automatyzacji cen w sklepie. Narzędzia do monitoringu pozwalają nie tylko obserwować sytuację na rynku, ale także natychmiast reagować na pojawiające się zmiany i na bieżąco ustalać ceny produktów na podstawie m.in. popytu, podaży i analizy cen konkurencji. Takie narzędzie pozwoliłoby zareagować w porę i tak zoptymalizować ceny maseczek, aby zmaksymalizować zysk. 

Wypróbuj Dynamic Pricing!